Żegnaj Walencjo!

Praktyka w Hiszpanii powoli dobiega końca, ale jeszcze tego nie czujemy, gdyż  atrakcyjny program kulturowy skutecznie odsuwa myśli o powrocie.

Nasz niezastąpiony partner p. Felip Mengual Domenech przygotował kolejną niespodziankę w postaci wycieczki do flagowej restauracji p. Quique Dacosta w miejscowości Denia. Autokarem udaliśmy się do restauracji z 3 gwiazdkami Michelin , co pozwoliło na podziwianie jakże innych od polskich krajobrazów.

W samej restauracji przepych i elegancja. Prawdziwe srebra, zastawa Versace, designerskie wnętrza zrobiły odpowiednie wrażenie. Oczekiwały nas dwie panie manager, które zdradziły kilka ciekawostek z życia lokalu.  „Wisienką na torcie” było wejście samego Quigue Dacosta , który okazał się  bardzo komunikatywnym człowiekiem. Opowiedział nam o swoich początkach w branży, było też wspólne zdjęcie i życzenia sukcesów.

Marzec w Walencji to miesiąc Fallas – miesiąc hiszpańskiego Święta Ognia, które przyciąga turystów z całego świata. Na co dzień obserwowaliśmy postęp budowy faller – ogromnych konstrukcji w każdej dzielnicy miasta ( w całej Walencji było ich w tym roku 300 ).  19 marca  mieliśmy okazję zobaczyć, co się dzieje z tymi kunsztownie wykonanymi pracami – otóż wszystkie były palone w obecności straży pożarnej, co wywoływało ogromny aplauz tłumnie zgromadzonej publiczności. Spalenie faller poprzedzał konkurs na najpiękniejszą budowlę. Szkoda nam było tych cudnych wytworów pracy ludzkich rąk, no ale cóż –   fallerzy   ( to w Walencji ogromnie szanowany zawód ) ponoć już 20 marca zaczynają  pracować nad nowymi  pomysłami  na  konstrukcje w następnym roku.

Przed powrotem do Polski odbyło się tradycyjne wręczanie certyfikatów przygotowanych przez p.Felipe Mengual Domenech. Odświętnie ubrani odbieraliśmy dokumenty w obecności żony p. Felipe  – p. Anny Mengual Domenech.

Czas wracać do domu, – zostawiamy za sobą przepiękne miasto, nowe znajomości  i przyjaznych uśmiechniętych Hiszpanów.

Zabieramy nabyte doświadczenia, moc wrażeń, – chyba się też trochę zmieniliśmy przez ten miesiąc – teraz tylko port lotniczy, przesiadka we Frankfurcie/Menem i powrót do Gorzowa.

Żegnaj Walencjo………!

 

 

certyfikaty